sobota, 6 lutego 2016

Macro fotografia czyli mała pasja

Cześć :)
Po dość długim czasie wracamy ze zdwojoną siłą ! :)


Postanowiłam, że kolejną rzeczą jaką się z wami podzielę, to zamiłowanie do macro fotografii ..

Gdy dostałam swoją pierwszą lustrzankę nie mogłam się doczekać, aż zrobię nią pierwsze zdjęcia.Wiadomo przeskok ze słabego aparatu w smartphonie, a lustrzanką z tyloma ustawieniami to był dla mnie przełom.
Pierwsze zdjęcia wiadomo były dość słabe, jednak po tygodniu nie były już tak rozmazane :D.
Mając jedynie obiektyw 50 mm, który był już w aparacie oraz słabe umiejętności nie można było spodziewać się cudów.
Przez ponad rok używania tego aparatu, mogę śmiało powiedzieć, że na manualu działam już dość sprawnie ;).
Aktualnie Canona eos 400D sprzedałam, i gdy tylko dozbieram do mojego Canona 1100d obiecuję Wam, że od razu pochwalę się zdjęciami :)

Poniżej macie kilka moich ulubionych fotografii, (niestety na komputerze z którego korzystam, mam tylko kilkanaście zdjęć).





























Dzięki za przeczytanie :)                                                                                                                                                         Klaudia

sobota, 24 października 2015

Moja wielka nie kończąca się przygoda...

Cześć dzisiaj wpadam do Was ja - Klaudia :)

Tak zastanawiałam się nad tematem tej notki, i w sumie wpadłam na pewien pomysł.
Chciałabym podzielić się z wami moją historią związaną z włosami, a mianowicie z farbowaniem włosów.

Moja pierwsze blond pasemko powstało już w 4 klasie podstawówki :) Niestety musiało bardzo szybko zniknąć z mojej głowy, ponieważ miałam przez nie problemy z nauczycielami...
Bardzo długo wyczekiwanym momentem był wtedy ukochany mój kolor włosów blond.
I tak się stało przez 1 klasę gimnazjum były to jedynie pasemka, lecz już na 2 klasę poleciały całe włosy... I tak na prawdę od tego się dopiero zaczęło..
Później przyszedł brąz, następnie czerwony, znów brązowy, różowy, fioletowy, blond, rudy.... Było tego tak wiele, że aż ciężko mi policzyć. Na mojej głowie zagościł już każdy kolor włosów po rozmaite odcienie.
Wkleję wam kilka zdjęć moich kolorów :)











Włosy dalej żyją, na szczęście mama obdarowała mnie gęstymi włosami, także jeszcze mogę ''poszaleć''. Zakładam, że na obecnym kolorze na pewno się nie skończy, a jest nim czarny kolor. Już po głowie chodzi mi znów czerwień. No cóż zobaczymy ;)


Klaudia